Kot odwraca się od miski, a Ty zaczynasz podejrzewać, że masz w domu wyjątkowego niejadka? Zanim uznasz, że Twój pupil po prostu „taki już jest”, spójrz na etykietę karmy. Jeśli wiesz, czego szukać, szybko zauważysz, czy wybierasz produkt pełnoporcjowy, jakie surowce znajdują się na początku składu i czy możesz sensownie porównać go z inną karmą. Etykieta może wyglądać jak drobny druk pisany dla prawników, ale nie musisz być dietetykiem zwierzęcym, żeby ją rozszyfrować. Wystarczy kilka prostych zasad.
Zacznij od początku składu. Co mówi kolejność składników?
Składniki karmy są wymieniane w kolejności malejącej według masy, zgodnie z zasadami dotyczącymi znakowania pasz¹.
To oznacza, że pierwsze pozycje na liście są szczególnie ważne, bo informują Cię, jakie surowce mają największy udział w produkcie.
Jeśli widzisz na początku listy konkretnie nazwany surowiec, np. „kurczak”, „indyk” czy „łosoś”, wiesz więcej niż wtedy, gdy producent posługuje się bardzo ogólnym określeniem.
Warto jednak czytać kilka pierwszych pozycji, a nie tylko pierwszą.
Dlaczego? Wyobraź sobie karmę, w której osobno wymieniono kukurydzę, ryż i pszenicę. Każdy z tych składników może znajdować się stosunkowo nisko na liście, ale łącznie mogą stanowić znaczącą część receptury.
Nie oceniaj więc karmy po jednym składniku. Spójrz na cały początek listy.
„Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego” – co właściwie oznacza ten zapis?
To określenie jest dozwolone w oznakowaniu karm, ale nie mówi Ci dokładnie, jakie surowce wykorzystano.
W tej grupie mogą znajdować się zarówno tkanki zwierzęce, jak i produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego. Same określenia „produkty uboczne” czy „podroby” nie oznaczają automatycznie, że karma jest gorsza. Ważniejsze jest to, jaką funkcję pełnią w kompletnej recepturze i czy produkt spełnia potrzeby żywieniowe kota.
Z punktu widzenia przejrzystości łatwiej ocenić produkt, gdy producent dokładnie nazywa wykorzystane surowce.
Jeśli więc porównujesz dwie karmy, sprawdź nie tylko procentową zawartość składników, ale również ich nazwy.
Nie porównuj procentów mięsa w mokrej i suchej karmie
To jeden z najczęstszych błędów.
Karma mokra może zawierać około 70–80% wody, podczas gdy w suchej jej zawartość jest zdecydowanie niższa. Dlatego informacja „60% składników pochodzenia zwierzęcego” w mokrej karmie nie jest bezpośrednio porównywalna z „30% mięsa” w karmie suchej.
Jeśli chcesz naprawdę porównać produkty, musisz uwzględnić zawartość suchej masy.
Przykład jest prosty: jeśli mokra karma zawiera 80% wody, pozostaje w niej około 20% suchej masy. Z kolei karma sucha może zawierać około 90% suchej masy.
Dlatego duża liczba procentowa na opakowaniu mokrej karmy nie zawsze oznacza, że po usunięciu wody dostaniesz więcej składników odżywczych niż w karmie suchej.
To trochę jak porównywanie zupy z koncentratem – zanim zestawisz liczby, musisz sprawdzić, ile wody znajduje się w każdym produkcie.
Pełnoporcjowa czy uzupełniająca? To sprawdź w pierwszej kolejności
Zanim zaczniesz analizować mięso, tłuszcz czy dodatki, sprawdź jedną rzecz: czy karma jest pełnoporcjowa.
Karma pełnoporcjowa jest przeznaczona do pokrywania potrzeb żywieniowych kota jako podstawowy pokarm, jeśli jest podawana zgodnie z zaleceniami producenta.
Karma uzupełniająca ma inną funkcję. Jest dodatkiem do diety, a nie produktem przeznaczonym do samodzielnego pokrywania wszystkich potrzeb żywieniowych zwierzęcia.
Dotyczy to również części produktów określanych jako przysmaki czy przekąski.
W przypadku kota ma to szczególne znaczenie, ponieważ jego dieta musi dostarczać odpowiednich ilości wielu składników odżywczych, w tym tauryny. Wytyczne żywieniowe FEDIAF określają zalecane poziomy składników odżywczych dla kompletnej karmy dla kotów².
Dlatego jeśli szukasz podstawowego pożywienia dla swojego kota, zacznij od prostego filtra: pełnoporcjowa.
Sucha, mokra czy połączenie obu?
Nie ma jednej odpowiedzi, która będzie najlepsza dla każdego kota.
Karma mokra ma wysoką zawartość wody, co może być korzystne z punktu widzenia całkowitego pobrania płynów. Ma też zwykle mniejszą gęstość energetyczną w przeliczeniu na gram produktu.
Karma sucha jest z kolei wygodna w przechowywaniu, łatwa do porcjowania i bardziej skoncentrowana energetycznie.
Dlatego możesz zdecydować się na model mieszany, łącząc karmę mokrą i suchą. Kluczowe jest jednak pilnowanie całkowitej dziennej ilości jedzenia. Jeśli podajesz oba rodzaje karmy, nie traktuj ich jako dwóch niezależnych posiłków „bez limitu”.
Liczy się cała dzienna porcja i zapotrzebowanie Twojego kota.
Jeśli Twój kot ma konkretne problemy zdrowotne, jest otyły, ma niedowagę albo wymaga specjalistycznej diety, sposób żywienia najlepiej ustalić z lekarzem weterynarii.
Czy cukier i karmel w karmie oznaczają, że produkt jest zły?
Nie każdy kontrowersyjnie brzmiący składnik oznacza, że karma jest niebezpieczna.
Cukry czy składniki wykorzystywane w niewielkich ilościach do określonych funkcji technologicznych nie sprawiają automatycznie, że cały produkt należy skreślić.
Warto jednak sprawdzić, po co dany składnik znajduje się w recepturze i w jakiej ilości.
Podobnie jest z karmelizowanymi składnikami czy dodatkami odpowiadającymi za kolor. Sam ich obecność nie jest wystarczającym powodem, by uznać karmę za nieodpowiednią.
Znacznie ważniejsze jest to, czy produkt jest pełnoporcjowy, jak wygląda jego receptura i czy odpowiada potrzebom Twojego kota.
A co ze smaczkami?
Tutaj łatwo stracić kontrolę.
Twój kot może oczywiście dostawać przysmaki, ale pamiętaj, że smaczki są dodatkiem do diety, a nie zamiennikiem pełnoporcjowej karmy.
Jeśli podajesz ich dużo, możesz nieświadomie dostarczać pupilowi sporo dodatkowej energii. Co więcej, bardzo atrakcyjne smakowo przekąski mogą sprawić, że kot zacznie odmawiać mniej atrakcyjnego dla niego posiłku.
Dlatego traktuj przysmaki właśnie jak przysmaki – jako niewielki dodatek, a nie podstawę jadłospisu.
Jak czytać etykietę w sklepie? Zrób szybki test
Nie musisz analizować całej etykiety przez pół godziny.
Przy półce zacznij od pięciu pytań:
1. Czy karma jest pełnoporcjowa?
Jeśli ma być podstawą diety, to jeden z najważniejszych parametrów.
2. Jakie składniki są na początku listy?
Sprawdź kilka pierwszych pozycji, a nie tylko tę pierwszą.
3. Czy producent precyzyjnie opisuje surowce?
Im bardziej szczegółowe informacje otrzymujesz, tym łatwiej porównać produkty.
4. Czy porównujesz karmy o podobnej zawartości wody?
Jeśli zestawiasz mokrą z suchą, pamiętaj o suchej masie.
5. Ile naprawdę kosztuje żywienie Twojego kota?
Cena opakowania niewiele Ci mówi. Lepiej sprawdzić koszt dziennej porcji lub koszt karmienia w przeliczeniu na kilogram produktu.
Jeśli chcesz szybko porównać dostępne produkty, możesz zajrzeć do kategorii karma dla kota w Rosa24 i zastosować tę samą checklistę do każdej karmy.
Najważniejsze? Nie wybieraj karmy tylko po jednym haśle
„Dużo mięsa”, „premium”, „bezzbożowa” czy efektowne zdjęcie kurczaka na opakowaniu mogą przyciągnąć Twoją uwagę, ale żadne z tych haseł samo w sobie nie mówi Ci, czy karma jest odpowiednia dla Twojego kota.
Zacznij od podstaw: pełnoporcjowa karma, odpowiednia dla wieku i potrzeb kota, przejrzysty skład i właściwa ilość jedzenia.
A potem pozwól pupilowi wypowiedzieć się w jego ulubiony sposób – przy misce.
Bo możesz dokładnie przeanalizować etykietę, policzyć suchą masę i porównać ceny za kilogram, a na końcu i tak Twój kot może spojrzeć Ci w oczy i wybrać… karton po karmie.
Źródła
- Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 767/2009 w sprawie wprowadzania na rynek i stosowania pasz. https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX%3A32009R0767
- FEDIAF. Nutritional Guidelines for Complete and Complementary Pet Food for Cats and Dogs. https://europeanpetfood.org/self-regulation/nutritional-guidelines/
